Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl
19.01.2018
Już po:

XVII Borowiacki MnO
V Pomorski Rogaining

Puchar Borów Tucholskich
Puchar Polski w Pieszych Maratonach na Orientację
Puchar Polski Młodzieży TM
Młodzieżowy Puchar Woj. Pomorskiego w TMnO
Starogard Gdański
27-28.05.2017r.

Regulamin Boro XVII
Wyniki Boro XVII
Strona Boro XVII
Nawigacja
· Strona główna
· Facebook
· Forum

· Artykuły
· Borowiacki MnO
· MnO Depniemy
· InO Boruta
· CzKTWiP "Biegaczowaty"
· Mistrzostwa LO
· Traper Roku
· Aleja Sław
· Galeria zdjęć
· Kontakt
STK na Facebooku
Linki
LO Czersk
Puchar Borów Tucholskich
Star Worms
KInO Neptun Gdańsk
Komisja InO przy ZG PTTK
Pomorska Komisja InO
KDH Czarne Stopy
UKS Włóczykij Osiek
Bractwo Czarnej Wody z Osia
Harpagan
Opencaching.pl
gdansktown.pl
Maksymilian Chirek
Maksymilian Chirek
Laureat pierwszej edycji "Trapera Roku".
1. Jak rozpoczęła się Pana przygoda z InO ?:
Ile to już lat minęło od pierwszego rajdu. Dużo, ale mimo zaawansowanego wieku, jeszcze pobiegam czasem po lesie. Historia rozpoczęła się od „Borowiacki MnO”, nie pamiętam, która to byłą edycja. Generalnie pomieszanie z pomyleniem.... całkowicie zagubieni, 3 godziny po czasie „Noobs Delux” dotarli do mety. Później już było ciut lepiej.
2. Proszę powiedzieć, które marsze zapadły Panu najbardziej w pamięci i dlaczego?
Pierwszym z cyklu niezapomniane był wypad na „Zimowe Harce” Siarczysty mróz, kompas zamarzł, telefony również odmówiły posłuszeństwa. A wraz z dzielną ekipą znaleźliśmy się ku swemu wyjątkowemu przerażeniu na środku zamarzniętego jeziora. I cudownie rozgwieżdżone niebo. Była również impreza w okolicach Wejherowa, również zimową porą, trasa „najwyższa” dostępna. Prof. Literski przegonił niemiłosiernie, 6 godzin udręki i na koniec upragniony sen na betonowej posadce w szkole podstawowej – za poduszkę służyły buty. Ale potem jaka satysfakcja! Zarażałem się pasją do marszy i ogólnie pojętej ciekawości świata. Trzy lata temu spędziłem trzy tygodnie na Ukrainie. Namiot, transport autostopem czasem Ził woził na „pace”. Generalnie polecam zwiedzanie wschodnich rubieży. Piękne strony i czasem łezka się w oku zakręci wiedząc,że to kiedyś byłą Rzeczypospolita. Ale już koniec patetycznego tonu.
3. Jak zachęci Pan młodych ludzi, aby zainteresowały się taką formą spędzania wolnego czasu jak InO?
W dzisiejszym pędzącym świecie trudno jest namówić kogoś aby zwolnił. Rządza pieniędzy, presja otoczenia wywołuje w nas wzrastające napięcie. Coraz więcej czasu spędzamy przed szklanymi ekranami, dosłownie Szklana pogoda jak to Lombard grał. Widomo, postęp technologiczny zapewnia nam nieustanny kontakt ze światem, stale jesteśmy „online”. Ma to swoje oczywiste zalety. Ale spróbujcie i przekonajcie się sami, jak to jest spędzić cały dzień w lesie, bez zasięgu, bez iPoda. Można usłyszeć zupełnie inne dźwięki, dostrzec przyrodę z najbliższej perspektywy. Zupełnie „inny świat”. I po latach spotkać się ze znajomymi i przypomnieć sobie, jak to genialnie weszliście w środek bagna, zamiast czytać mapę...
4. Jakie jest Pana hobby, oprócz InO?
Uff.... czego to ja w życiu się imałem...  Za czasów studenckich dużo fotografowałem i starałem się jakoś dorobić, więc czasem chwycę Nikosia. Dużo jeździłem na nartach, tak to jest, że rodowitego Śledzia :) (Gdynianina) ciągnie w coś bardziej interesującego niż plaża i piasek. Z racji iż młodość jest księciem życia, to było szaleństwo, do czasu jak włoscy Carabinieri zatrzymali za "speeding". I obowiązkowo co roku odwiedzam Alma mater w Olsztynie czyli Kortowiada :) Od roku bawię się w akwarystę morskiego. W mieszkaniu stoi malutkie 250 litrów słonej wody z koralami, 20 ryb się też znajdzie ( 2 Nemo obowiązkowo  ). Tak to jest jak człowiek nurkując zobaczy, tą mnogość kolorów i kształtów, to zapragnie widzieć to codziennie. Są plany już na 800 litrów... Tylko zarobić trzeba :P
5. Czym zajmuję się Pan obecnie?
Praca, praca i praca... Z racji, iż za bardzo lubię studiowanie to się nazbierało trochę, bo geodezja, nawigacja i klasyfikacja gruntów. Spotkać mnie można w Urzędzie Morskim w Gdyni, bo tam kieruję pracami terenowym. Z kolegą mamy też małe biuro geodezyjno – kartograficzne. Więc praca zapewnia mi dużo świeżego powietrza i jeżdżę w wiele miejsc na zlecenia. Sam się czasem zaskakuję ile to pięknych miejsc jest w naszym najbliższym otoczeniu, a nie my tylko o Kanarach myślimy czy jak tu piramidy zwiedzić.
Komentarze
Brak dodanych komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony

Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Aktualnie online
· Gości online: 1

· Użytkowników online: 0

· Łącznie użytkowników: 30
· Najnowszy użytkownik: Atema
Własną Drogą
Scandinavian Summits 2015
Run, Forest, Run
TITICACA 2011
Wygenerowano w sekund: 0.02 150,310 Unikalnych wizyt